czwartek, 9 kwietnia 2015

Nowe życie krzesełka

Uwielbiam buszować po targach staroci. W Wielkopolsce jest takie jedno miejsce gdzie kupić można dosłownie wszystko. Nazywa się Czacz. Kiedyś, gdy jeszcze byłam piękna i młoda i miałam mnóstwo czasu (!;) wpadałam tam przejazdem, aby poszperać :)

Kiedyś udało mi się kupić prawdziwe krzesełko reżyserskie za jedyne 10zł :):) Krzesełka używaliśmy, aż pewnego dnia usiadł na nim jeden znajomy. Wcale nie gruby, ale materiał siedziska nie wytrzymał i pękł, a kolega spadł na ziemię ;) krzesełko wylądowało na strychu, aż do teraz. Postanowiłam dać mu nowe życie :)

Został mi materiał z ikei i jakoś idealnie mi spasował do nowej wizji krzesełka. 
Jak myślicie, fajnie?












3 komentarze:

  1. Krzesełko nabrało nowej energii:) Zakochałam się w folkowych poduszkach leżących na łóżku!

    OdpowiedzUsuń
  2. heh wszyscy się nimi zachwycają, a one są z Ikei ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale fajnie wyszło!
    Cieszę się, że tu zajrzałam, chyba się rozgoszczę :D

    OdpowiedzUsuń